Humor Strażacki

Najpopularniejsze dowcipy o strażakach

Dyżurujący przy telefonie strażak odbiera zgłoszenie o pożarze i odpowiada do słuchawki:
- Niestety, wszystkie wozy wyjechały na akcje gaszenia, nic nie moge na to poradzić.
Gdy odłożył słuchawke, siedzący obok niego kolega mówi:
- Zwariowałeś?! Przecież wszystkie wozy są wolne!
- Tak, ale to pali sie domek mojej teściowej.



generator piany

W czasie ćwiczen oficer pyta strażaka:
Co by zrobił, gdyby zauważył,że grozi komuś śmierć w płomieniach.
- Krzyknąłbym "człowiek w niebezpieczenstwie"
- Nieżle, ale gdyby to był któryś z waszych komendantów?
- Zależy który...



Pożar

Żona czyni meżowi wymówki:
- Nigdy ze mną nie wychodzisz.
Wkrótce wszyscy bedą o nas mówia jak o Kowalskich.
- A co mówi? o Kowalskich?
- że jedyny raz wyszli razem kiedy paliło sie ich mieszkanie!


cyrk

Do OSP zgłasza się kandydat na strażaka.
- Pracowałeś kiedyś w straży?
- Nie.
- Odbyłeś jakieś szkolenie?
- Nie.
- Więc jakie masz kwalifikacje?
- Jestem różdżkarzem, umiem szukać wody.


Pożar domy  POMOCY !!!



- Czy oskarżony przyznaje się do winy?
- pyta sędzia Jasia podpalacza podczas rozprawy sądowej.
- W znikomym stopniu, wysoki sądzie. Ja zapaliłem tylko jedną słomkę, a potem stodoła zapaliła się sama


- Kim chcielibyście zostać? zapytała nauczycielka swoich wychowanków - ósmoklasistów przed zakończeniem roku szkolnego.
- Strażakiem! wykrzyknął wiecznie spóźniający się na lekcje Jaś.
- Jasiu, ty do szkoły nigdy nie mogłeś zdążyć, a chciałbyś zdążyć do pożaru?
- No właśnie, mam nadzieję, że syrena będzie trochę głośniejsza od budzika.


Zwierzątka z leśnej Polany postanowiły założyć straż pożarną.
- Przydałby się jakiś wóz na sprzęt
- wykazał się pierwszą inicjatywą naczelnik niedźwiedź.
- Nie trzeba, będziemy pełzać same - zadeklarowały węże.


Do sypialni wpada Kowalski i woła do leżącej w łóżku żony:
- Ubieraj się szybko! Pożar!
Z szafy słychać przerażony męski głos:
- Meble! Ratujcie meble!


Strażak wraca po pracy do domu i czując swąd, woła do żony:
- Kochanie, cóż to za cudowny zapach spalenizny!


- Sąsiedzie, czy wasze konie palą papierosy?
- A gdzie tam!
- No to stajnia wam się pali!


Do OSP zgłasza się kandydat na strażaka.
- Pracowałeś kiedyś w straży?
- Nie.
- Odbyłeś jakieś szkolenie?
- Nie.
- Więc jakie masz kwalifikacje?
- Jestem różdżkarzem, umiem szukać wody.


Co robi strażak w czasie strajku?
- Olewa pożar!


Wyobraź sobie, Kaziu, kiedy zauważyłem, że cały dom stoi w płomieniach, wbiegłem natychmiast do kuchni i na rękach wyniosłem teściową.
- No cóż, każdy w takich okolicznościach traci głowę...


Kowalska przygotowująca w kuchni potrawy wigilijne, słyszy wołanie Jasia:

- Mamo, choinka się pali!
- Tyle razy mówiłam: nie mówi się "pali", tylko "świeci".
Po chwili:- Mamo, mamo, firanki się świecą!


Strażacy założyli zespól muzyczny. Na pierwszej próbie kapelmistrz pyta:
- Jaka jest różnica miedzy fortepianem a skrzypcami?
- Fortepian dłużej się pali!


Żona czyni mężowi wymówki:
- Nigdy ze mną nie wychodzisz. Wkrótce wszyscy będą o nas mówić jak o Kowalskich.
- A co mówią o Kowalskich?
- Że jedyny raz wyszli razem kiedy paliło się ich mieszkanie!


Z płonącego budynku strażak wynosi na ramionach piękna, nagą dziewczynę.
-Dziękuję panu, to był prawdziwy wyczyn!
-Rzeczywiście, nieźle musiałem się namęczyć, żeby nie dopuścić do pani żadnego z moich kolegów!


Dyżurujący przy telefonie strażak odbiera zgłoszenie o pożarze i odpowiada do słuchawki:
- Niestety, wszystkie wozy wyjechały na akcje gaszenia, nic nie mogę na to poradzić.
Gdy odłożył słuchawkę, siedzący obok niego kolega mówi:
- Zwariowałeś?! Przecież wszystkie wozy są wolne!
- Tak, ale to pali się domek mojej teściowej.


Żona do męża strażaka wracającego nad ranem do domu :
- Znowu wracasz o trzeciej!
- Cóż, służba nie drużba. Sama wiesz...
- Tak, wiem, to już 27 pożar w tym miesiącu!


- Czego tak beczysz?
- Bo mnie ojciec pasem zlał za pieczenie kartofli ... uuuuu...
- To ile było tych kartofli?
- Trzy.
- I za te kartofle tak cię zlał?
- I jeszcze za trzy hektary lasu, bo ognisko rozpaliłem przy samym lesie ... uuuuu....


- Straż pożarna? Proszę natychmiast przyjechać! Zauważyłam przed chwilką, że jakiś mężczyzna próbuje dostać się po drabinie do mojego mieszkania!
- Dlaczego pani do nas telefonuje, a nie na policję?
- Bo to robota dla straży. On ma za krótka drabinę!


Policjant zatrzymuje wóz strażacki. Kierowca protestuje:
- Ależ panie władzo, przecież jedziemy do palącego się domu!
- Jak mówię, że za szybko, to za szybko ! Palący się dom już minęliście!


Kowalski spotyka na ulicy kolegę w strażackim mundurze:
- Skąd masz ten mundur?
- To prezent od żony. Gdy wczoraj wróciłem wcześniej z pracy, już leżał na krześle obok łóżka!


Do drzwi w pokoju hotelowego energicznie dobija się portier. Po chwili zza drzwi słychać rozespany głos:
- Kto tam?
- Proszę natychmiast otworzyć, hotel się pali!!!
- Pomylił pan pokoje - słychać za drzwi - ja jestem ślusarzem, a nie strażakiem!


Strażak ratuje staruszkę z płonącego mieszkania.
- Proszę zacisnąć zęby!-krzyczy znosząc ją w dół po drabinie.
- W takim razie musimy wrócić na górę, zostały na półce w łazience!


- Wyobraź sobie kochanie, kiedy byłam na wczasach w Tatrach-chwali się Halince jej gruba koleżanka-mężczyzni wchodzili do mojego pokoju po drabinie!
- Mój Boże! A co, pensjonat się palił?!


- Wyobraź sobie, Kaziu, kiedy zauważyłem, że cały dom stoi w płomieniach, wbiegłem natychmiast do kuchni i na rękach wyniosłem teściową.
- No cóż, każdy w takich okolicznościach traci głowę...


W domu publicznym wybuchł pożar. Wszyscy biegają po korytarzach i schodach, wołając: "Wooody!".
Nagle zza drzwi jednego z pokojów wychyla się młody mężczyzna i mówi:
- A do pokoju numer 28 proszę przynieść szampana.


W środku nocy komendanta remizy strażackiej budzi
dzwonienie telefonu.
- Komendancie, pali się chałupa Maśluszczakowej!
- Eee, no... Która teraz godzina?
- Piętnaście po drugiej.
- A od dawna się pali?
- Od pięciu minut.
- Dobra, to obudźcie mnie, jak się porządnie będzie hajcować!


W remizie dzwoni telefon.
-Halo, straż pożarna? Moja żona próbowała dziś, jak się piecze mięso w naszej nowej kuchence i...
-Dziękujemy, ale już jesteśmy po obiedzie



Losowe zdjęcie

Informacje


Copyright by www.parszow.org.pl

Wszystkie prawa zastrzeżone.
Strona główna Strona główna Mapa strony Kontakt